Blog > Komentarze do wpisu
Składanka

1. Zmowa, ewidentnie. Byłem w kilku aptekach w ciągu ostatniego roku, wszędzie pytałem o jedno: o zaczepy do bandaży elastycznych. No te takie dwie blaszki z haczykami, połączone krótką gumką. Nigdzie nie ma. Kup bandaż, będą zaczepy. Albo jedź do sklepu ze sprzętem medycznym. Nie mam czasu! Zaczepki te gubią się częściej niż polityk kłamie, a efekt tego taki, że mam w domu dwanaście bandaży elastycznych i dwie zaczepki, z tego jedną naderwaną.

2. Trzasnąłem drzwiami szafki. Magnetyczny chwytak poluzował się, spadł, magnes roztrzaskał się na cztery kawałki. Good heavens, jeśli za lustro rozbite dają siedem lat nieszczęść bez możliwości wcześniejszego zwolnienia warunkowego, to co będzie za magnes?

3. W ramach poprzedniego weekendu tymczasowo rzuciłem rzucanie picia. Wpierw karty z zabrzańskimi rejdżowcami, sobota natomiast... w sobotę byłem z Maćkiem i Kirszniokiem na pierwszym Oktoberfest w Zabrzu. Średnia wieku skrajnie wysoka, z początku wielkie kolejki do piwa (drogiego), ale klimat fajny. Niemniej jednak z różnych przyczyn pod koniec humor mi sie schrzanił konkretnie. A na sam koniec dosiadł się do nas mój kolega z osiedla, obecnie zamieszkały w Zabrzu i zaczął że tak powiem agitować politycznie. No nie mogłem wytrzymać, miałem ciężki dylemat moralny: chciałem mu mówiąc po ludzku sprzedać łokcia prosto w morde, ale jednak kumplowi...? Przesiadłem się, bo nie mogłem tego słuchać.

Łodewa. "Ich bin der Anton aus Tirol!"

4. O wyborach pisał nie będę. Ale wynik nienajgorszy.

5. Sieję ostatnio popłoch w autobusach. Wspominałem, że kupiłem sobie czarną kurtkę. Czarne dżiny, ciemna przeważnie bluza i ogólnie wygląd spod ciemnej gwiazdy typa :P Na dodatek typa, który zaraz po wejściu do autobusu rozgląda się wokół i zamaszystym ruchem sięga do tylnej kieszeni dżinów, wyjmując stamtąd coś podobnego do legitymacji kobucha. Kanara znaczy. A to tylko moja saszeteczka na bilety... Hehe. Dwakroć już widziałem scenkę że kobita jakaś patrzy na mnie, a kiedy się okazuje że wyciągam tylko swój bilet odwraca się do koleżanki z wyrazem ulgi na twarzy i słowy: "Jak jo sie wystraszyła!". Zabawne, ale staram się dyskretniej sięgać bo saszetkę.

6. Niebywałą chmurę wczoraj wieczorem widziałem. w zasadzie cienka, pofalowana, takie czasem widać na nocnym niebie, podświetlona księżycem. Ale ta była okrągła, po prostu okrągła, dokładnie widziałem jej granice, za którymi niebo było czyste. A po samym jej środku księżyć, jasny jak rzadko. Wyglądał jak epicentrum jakiejś gigantycznej nuklearnej eksplozji, której fala uderzeniowa przesłoniła pół nieba. ASTB.


piątek, 26 października 2007, ijonus

Polecane wpisy

  • Final battle

    Z rana wyjazd na finał. Cóż... Taką daleką drogę przeszliśmy, trzeba postawić ten ostatni, najważniejszy krok, nieprawdaż? Napisałem półtora tygodnia temu że wi

  • Mission not so impossible: Eagles - Miners 13:16!

    Przed obecnym sezonem wydawało się, że pokonanie Eagles będzie niemożliwe. Potem, w pierwszym meczu omal co nie wygraliśmy, okazało się że nie taki Orzeł strasz

  • Czy koło się zamknie? / Zmiany

    Półtora roku temu (plus jakieś 2 dni) niejako zaczęła się moja przygoda z futbolem. Wybrałem się do Warszawy na turniej organizowany przez Eagles na boisku Mary

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
tjeden
2007/10/27 11:13:39
2. Nielicho trzasnąć musiałeś. ;)
5. Kobuch - kolejne nowe słówko, do słownika. ;) BTW. Wiesz co to migawka?
6. Zdjęcia nie ma?
-
2007/10/27 20:52:05
ad 2: Zaiste, bo oporną na próby zamykania była :> ad 5: Kobuch znaczy tu takze kieliszek 25ml :) Co to migawka?
ad 6: Alas, nie ma, albowiem telefon mój zdjęcia robi do dupy.
-
tjeden
2007/10/29 13:38:16
Migawka, to w łodzi bilet miesięczny.
-
Gość: TiliN, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/11/02 13:12:06
Oktoberfest w Zabrzu ? - hehehe ... No chopaki toście mnie zastrzelili! Rodzice byli na tej imprezie - nie mogłem im uwierzyć, jak mówili, że Was tam spotkali. Wmówiłem im nawet, że się pomylili - a tu pach - zaskoczenie. :-) Szacun Panowie ;-) hehe!
-
2007/11/02 21:24:44
Hehe no widzisz :) Szanownej rodzicielki nie widziałem, ale ojca jak najbardziej :) Fajna wiksa była ;)

Tjedenie - toś mie zaskoczył, ciekawe :)
-
2007/11/06 09:40:43
Bejb. Ja Ci mogę załatwić tych zaczepów. Ile by Cię urządzało? Po cenie czarnorynkowej, awkors.
-
Gość: cantadora, 89.174.33.*
2007/11/11 10:11:53
:):):)