Blog > Komentarze do wpisu
Mission not so impossible: Eagles - Miners 13:16!

Przed obecnym sezonem wydawało się, że pokonanie Eagles będzie niemożliwe. Potem, w pierwszym meczu omal co nie wygraliśmy, okazało się że nie taki Orzeł straszny. Później jednak stołeczni futboliści chyba wzięli się do cięższej pracy, rozłożyli wszystkie pozostałe drużyny (w tym nas w drugim meczu) i znowu wyglądało na to, że dotrą do końca ligi bez porażki. Niemniej jednak nie była to już taka dominacja jak w zeszłym roku i wiedzieliśmy, że prędzej czy później muszą przegrać, obawialiśmy się tylko że ktoś nam to trofeum - miano pogromców niepokonanych Orłów - sprzątnie sprzed nosa.

Tak się jednak złożyło że wywalczyliśmy sobie po ciężkim meczu z Devils prawo do podjęcia ostatniej w tym roku, trzeciej próby zwycięstwa nad Warszawą. I to w meczu gdzie nie mieliśmy nic do stracenia - w półfinale. Winner takes all.

Do trzech razy sztuka. Ponadto, był to trzynasty mecz Miners w historii drużyny. Trzynastka musi być po naszej stronie, zaklinamy ją na każdym treningu, połowę ćwiczeń wykonując "do trzynastu".

Ale to nie liczby wygrały nam ten mecz. To my sobie to wywalczyliśmy, mimo poważnej trudności w postaci przypadkowej kontuzji Bardzo Ważnego Zawodnika. Chcieliśmy wygrać i wierzyliśmy że to jest możliwe. Można powiedzieć, że pierwsze punkty - takie metaforyczne - zdobyliśmy jeszcze przed meczem. Ponadto, mieliśmy za plecami naszych niesamowitych kibiców, którzy licznie przyjechali do Żyrardowa drugim - pięknie ozdobionym - autokarem. Chwała im, nie mniejsza niż nam.




Stało się. Przeszliśmy do historii futbolu w Polsce. Jako pierwsi pokonaliśmy Eagles. Ale teraz pozostało kolejne ciężkie wyzwanie: finał, a w nim doświadczona i silna drużyna The Crew Wrocław.

Finał odbędzie się 14. października w Warszawie, na boisku RKS Marymont.

Zostało 10 dni.


środa, 03 października 2007, ijonus

Polecane wpisy

  • Składanka

    1. Zmowa, ewidentnie. Byłem w kilku aptekach w ciągu ostatniego roku, wszędzie pytałem o jedno: o zaczepy do bandaży elastycznych. No te takie dwie blaszki z ha

  • "Z opuszczoną głową, powoli..."

    Dalej było "...idzie żołnierz z niemieckiej niewoli". To akurat już nie pasuje. Ale ta opuszczona głowa, smętna albo wkurzona mina - tak głównie wygl

  • Operacja "Rewanż" pt.1

    Tak jak mówiłem - do trzech razy sztuka. Wreszcie udało się przełamać złą passę z Devils, po dwóch porażkach wreszcie zwycięstwo! Niskie, bo niskie - 13:12 - al

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
tjeden
2007/10/04 21:23:11
Gratuluje! :)
-
2007/10/08 23:33:00
:)))
-
Gość: tilin, *.internetdsl.tpnet.pl
2007/10/11 12:27:36
Nooo, mega szacun bracie!!!!